Janusz Wojciechowski o przyczynach rosyjskiego embarga

Co naprawdę jest powodem rosyjskiego embarga na polskie owoce i warzywa? Jak Polacy powinni zminimalizować skutki embarga? O tym europoseł i wiceprzewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Parlamencie Europejskim Janusz Wojciechowski.
Polska > Prawo i gospodarka
Janusz Wojciechowski
Fot. PAP

Co naprawdę jest powodem rosyjskiego embarga na polskie owoce i warzywa? Jak Polacy powinni zminimalizować skutki embarga? O tym europoseł i wiceprzewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Parlamencie Europejskim Janusz Wojciechowski.

Czy rzeczywistym powodem rosyjskiego embarga na owoce z Unii Europejskiej i Polski są występujące w nich szkodniki?

Nie ulega wątpliwości, że jest to polityczne embargo w odwet za sankcje gospodarcze nałożone na Rosję przez Unię Europejską. Polskie warzywa i owoce są bardzo dobrej jakości.

Czy dobrym pomysłem na nadwyżkę jabłek w Polsce jest produkcja cydru?

Na pewno jest to dobry pomysł. Trzeba też szukać innych możliwości przetworzenia jabłek i sprzedania ich na rynkach Unii Europejskiej lub innych rynkach zbytu.

Trzeba się liczyć z tym, że niepewny rynek rosyjski jest rudny do odzyskania, być może nawet niemożliwy. Musimy nauczyć się żyć bez tego rynku.

W mediach mówi się o próbach ekspansji na Daleki Wschód, ale nie jest to rozwiązanie realne. Po pierwsze to zbyt daleko, po drugie niezbyt wiele towarów da się tam wywieźć.

Co jeszcze polscy politycy powinni zrobić, aby zminimalizować skutki embarga?

Dziś należy zwrócić się do Komisji Europejskiej o pomoc dla rolników poszkodowanych w wyniku embarga. Ja zresztą wspólnie z europosłem Zbigniewem Kuźmiukiem skierowałem apel do KE w tej sprawie. Z tego co wiem, rząd też wystąpił z tego typu inicjatywą. Unia Europejska w swoim siedmioletnim budżecie ma 3 miliardy euro zarezerwowane na pomoc w sytuacjach kryzysowych.

Unia Europejska ma spore środki na ten cel wynoszące w siedmioletnim budżecie 3 miliony euro zarezerwowane na pomoc w sytuacjach kryzysowych. Środki te Polsce jak najbardziej się należą, aby zrekompensować straty jakie ponoszą polscy sadownicy i ogrodnicy w wyniku rosyjskiego embarga.

Trzeba pomyśleć o ekspansji na rynek krajowy, gdyż Polacy wciąż jedzą za mało warzyw i owoców.

Problemy naszego rolnictwa nie wiążą się tylko z rosyjskim embargiem, ale z nieudolnością naszego rządu, że wytworzyła się ciężka sytuacja dla rolnictwa. Rząd tutaj całkowicie zawiódł, tego embarga można było się spodziewać kilka miesięcy temu. Już w kwietniu Jarosław Kaczyński pisał do premiera Tuska, aby podjąć kroki odnośnie spodziewanego embarga. Minister Sawicki drwił wtedy z tej obawy zapewniając, że żadnego embarga nie będzie.

Z Januszem Wojciechowskim rozmawiał Grzegorz Korsak.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane oznaczone są symbolem *

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu