W jaki sposób państwo polskie może pomóc obywatelom zadłużonym we frankach szwajcarskich?

Wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński ma pomysł na to, jak pomóc zadłużonym osobom, które z zaciągnęły kredyty we frankach szwajcarskich i z powodu wysokiego kursu tej waluty nie są w stanie spłacać rat. Piechociński proponuje, aby przez rok zadłużeni spłacali tylko odsetki. Propozycję tę dla naszego portalu zgodził się skomentować główny ekonomista SKOK Janusz Szewczak.
Polska > Opinie
franki szwajcarskie
Fot. sxc.hu

Wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński ma pomysł na to, jak pomóc zadłużonym osobom, które z zaciągnęły kredyty we frankach szwajcarskich i z powodu wysokiego kursu tej waluty nie są w stanie spłacać rat. Piechociński proponuje, aby przez rok zadłużeni spłacali tylko odsetki. Propozycję tę dla naszego portalu zgodził się skomentować główny ekonomista SKOK Janusz Szewczak.

Czy plan wicepremiera Piechocińskiego jest realny?

Janusz Piechociński jest złotoustym politykiem, który obiecywał też wraz z ministrem rolnictwa Sawickim pomoc polskim sadownikom poprzez eksport jabłek do Chin, więc przy tych obietnicach należy postawić wielki znak zapytania. Poza tym Komisja Nadzoru Finansowego podlega premierowi Ewie Kopacz, a nie wicepremierowi Piechocińskiemu, a urzędnicy KNF uważają, że absolutnie nie należy pomagać kredytobiorcom zadłużonym we franku szwajcarskim i, że sytuacja kredytobiorców frankowych jest bardzo dobra.

W jaki sposób państwo polskie może pomóc zadłużonym obywatelom?

Państwo polskie powinno pomóc wszystkim zadłużonym obywatelom, nie tylko tym we franku szwajcarskim. W samym tylko franku zadłużenie Polaków wynosi 132 miliardy złotych, tzw. kredyty zagrożone niespłacalne gospodarstw domowych, to ponad 40 miliardów złotych, w kredytach konsumpcyjnych, gdzie często oprocentowanie sięga kilkunastu procent jest na poziomie ponad 120 miliardów złotych i tzw. kredyty zagrożonych firm to jest już ponad 30 miliardów złotych.

Nie wspomnę już o gigantycznym zadłużeniu Polski i Polaków wobec zagranicy, które wynosi prawie 370 miliardów dolarów czyli prawie bilion złotych. Problem więc jest gigantyczny. Polski nadzór finansowy i władze tolerowały to „El Dorado” dla sektora banków zagranicznych w Polsce i my dzisiaj jesteśmy właściwie niewolnikami długów, które realnie są nie do spłacenia.

Co jest powodem wzrostu wartości franka szwajcarskiego na rynku walutowym?

Ceny franka szwajcarskiego to dopiero wzrosną, jak rozpęta się jeszcze większy konflikt zbrojny na Ukrainie, to dopiero wtedy nasi geniusze ekonomiczni w rządzie zobaczą ile może kosztować w Polsce frank. Bo w czasie wojen, rewolucji, zamieszek to wszyscy uciekają do bezpiecznej waluty, a taką jest frank szwajcarski.

Również jeżeli Stany Zjednoczone podniosą stopę procentową zapowiadaną na przyszły rok, to Szwajcarzy pójdą w tym samym kierunku nie chcąc doprowadzić do ucieczki kapitału szwajcarskiego za ocean, a to będzie oznaczało jeszcze większy wzrost franka szwajcarskiego.

Oczywiście lepiej byłoby, żeby te pieniądze, które kredytobiorcy we franku szwajcarskim spłacają trafiły na rynek konsumpcyjny w Polsce, a nie do zagranicznych banków i central bankowych w Rzymie, Londynie, Berlinie, czy Madrycie, ale przed Polską stoją znacznie bardziej fundamentalne wyzwania np. czy Polska będzie istnieć jako suwerenne państwo? Bo sądząc po ostatnich wyborach samorządowych, to należy mieć wątpliwości, czy mamy szanse na utrzymanie państwowości i przestrzeganie Konstytucji w Polsce?

Z Januszem Szewczakiem rozmawiał Grzegorz Korsak.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane oznaczone są symbolem *

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu