Edwin Mierzejewski: W czasie tej kadencji na terenie gminy Troszyn zrealizowanych zostało wiele inwestycji

Edwin Mierzejewski od 1990 roku nieprzerwanie pełni funkcję włodarza gminy Troszyn. Na łamach naszego portalu zgodził się opowiedzieć o dokonaniach kierowanego przez siebie urzędu w kończącej się kadencji, a także planach na przyszłość.
Troszyn > Inwestycje
Edwin Mierzejeski, wójt gminy Troszyn
Edwin Mierzejewski, wójt gminy Troszyn. Fot. Renata Barszcz / epowiatostrolecki.pl

Edwin Mierzejewski od 1990 roku nieprzerwanie pełni funkcję włodarza gminy Troszyn. Na łamach naszego portalu zgodził się opowiedzieć o dokonaniach kierowanego przez siebie urzędu w kończącej się kadencji, a także planach na przyszłość.

Które ze zrealizowanych inwestycji podczas kończącej się kadencji uważa Pan za najważniejsze?

W czasie tej kadencji na terenie gminy Troszyn było wiele ważnych inwestycji, które zostały zrealizowane. Poczynając od inwestycji drogowych, to standardowa była budowa drogi od Dąbku do Radgoszcza, zrealizowana wspólnie z powiatem ostrołęckim . Zadanie to kosztowało ponad 6 milionów złotych. Realizacja tego zadania dała mieszkańcom gminy wielkie udogodnienie komunikacyjne między wieloma miejscowościami. Droga ma też liczne walory estetyczne, takie jak piękne rondo w Kleczkowie, chodniki, przystanki.

Odnowiliśmy też pięć wsi w: Zamościu, Dzbeninie, Opęchowie, Choromanach i Kleczkowie. Rozbudowaliśmy taświetlice z infrastrukturą.

Jakby Pan zachęcił przedsiębiorców do inwestowania na terenie gminy Troszyn?

Gmina jest bardzo przyjazna przedsiębiorcom, każdy kto zgłosi się do nas z chęcią inwestycji otrzyma wszechstronną pomoc, poczynając od wskazania lokalizacji, aż po wspólne uzgodnienia.

Jakie wyzwania stoją przed Panem w kolejnej kadencji?

Będę starał się jeszcze ulepszać stan dróg, poprawiać infrastrukturę w kilku miejscowościach. Złożyliśmy już tego typu projekty dla miejscowości Budne, Mieczki-Poziemaki. W centrach tych wsi chcemy stworzyć odpowiednią infrastrukturę.

Z Edwinem Mierzejewskim rozmawiał Grzegorz Korsak.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane oznaczone są symbolem *

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu