Odnaleziono szczątki Bolesława Częścika ps. „Orlik”

W kwaterze „Ł” Cmentarza Powązkowskiego Wojskowego w Warszawie 17 sierpnia 2012 r. odnaleziono szczątki Bolesława Częścika, który brał udział w wielu akcjach zbrojnych na terenie m.in. powiatów: ciechanowskiego, makowskiego, ostrołęckiego. Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Narodowego Czynu Zbrojnego w 2008 r.
Nasze sprawy
Fot. IPN

W kwaterze „Ł” Cmentarza Powązkowskiego Wojskowego w Warszawie 17 sierpnia 2012 r. odnaleziono szczątki Bolesława Częścika, który brał udział w wielu akcjach zbrojnych na terenie m.in. powiatów: ciechanowskiego, makowskiego, ostrołęckiego. Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Narodowego Czynu Zbrojnego w 2008 r.

Jednym ze zidentyfikowanych ofiar ekshumowanych na łączce w Warszawie, a ogłoszonych przez IPN w dniu 28 września 2014 r. był żołnierz XVI Okręgu Narodowego Zjednoczenia Wojskowego „Mazowsze” Bolesław Częścik „Orlik”.

Bolesław Częścik [1924–1951] na przełomie 1941/1942 r. wstąpił w szeregi Związku Walki Zbrojnej, składając przysięgę przed Feliksem Mamińskim ps. „Leśnik”, następnie w szeregi Narodowych sił Zbrojnych na placówce Wola – Pienice, a po wejściu Sowietów w oddziale NSZ Romana Dziemieszkiewicza „Adama”, „Pogody”. Nosił wtedy ps. „Orlik”. Brał udział w wielu akcjach zbrojnych oddziału na terenie powiatów: Ciechanów, Maków Mazowiecki, Ostrołęka i Pułtusk.

Żołnierz dający przykład innym

Nocą z 1 na 2 maja 1945 r. oddział „Pogody” rozbił areszt PUBP w Krasnosielcu koło Makowa Mazowieckiego, skąd uwolniono kilkudziesięciu żołnierzy AK, NSZ przeznaczonych do wywiezienia w głąb ZSRR. W akcji na Krasnosielc Bolesław Częścik wyróżnił się jako żołnierz, dając przykład innym, jak należy walczyć. Z piwnic UB w Krasnosielcu wyprowadził m.in. W. Wiszowatego „Zręba” , st. Majkowskiego, St. Macha oraz swojego ojca Feliksa, który był tak zbity, że nie poznał swojego syna. Latem tego roku uczestniczył w rozbrojeniu Komendy Powiatowej MO w Makowie Mazowieckim. Komendę zdobyto bez żadnych ofiar z obu stron. Następnie związał się z oddziałem Mariana Kraśniewskiego „Burzy”, który działał już w ramach Narodowego Zjednoczenia Wojskowego pod dowództwem Feliksa Przybytniewskiego „Mieczysława”, komendanta powiatu „Orawa” [Ostrołęka]. Wziął udział także w rozbrajaniu posterunków MO w Różanie, Baranowie, Chorzelach, w Myszyńcu, Kolnie i innych placówkach instalującego się systemu stalinowskiego na terenie Mazowsza Północnego.

Awans „Orlika” do stopnia plutonowego

W 1946 r. oddział został podporządkowany komendantowi XVI Okręgu NZW „Mazowsze” kpt. Zbigniewowi Kulesza „Młot” i wcielony w skład Pogotowia Akcji Specjalnej pod dowództwem chor. Józefa Kozłowskiego „Lasa”. W oddziale PAS „Orlik” objął drużynę, a następnie został mianowany z-cą dowódcy plutonu i awansowany do stopnia plutonowego. Do końca 1946 wziął udział w kilku akcjach: wykonywaniu wyroków na aktywistach PPR, rozbrajaniu milicjantów i akcjach kontrybucyjnych. 22 kwietnia 1947 r. ujawnił się w Warszawie, wyjechał na ziemie odzyskane w okolice Stargardu i podjął zatrudnienia w jednym z Państwowych Zarządów Nieruchomości Ziemskich, a następnie przeniósł się do miejscowości Drewnica koło Gdańska i tam znalazł pracę u rybaka na kutrze wiślanym. Wrócił jednak w rodzinne strony ze względu na trwające prześladowania rodziny.

Skazany na karę śmierci

13 września 1950 r. został aresztowany pod zarzutem nieszczerości ujawnienia i poddany 6-miesięcznemu brutalnemu śledztwu. Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie na sesji wyjazdowej w Pułtusku 7 kwietnia 1951 r. pod przewodnictwem por. Edwarda Hollera skazał go na karę śmierci. Prezydent Bolesław Bierut decyzją z dnia 3 lipca 1951 r. nie skorzystał z prawa łaski. Stracony 10 lipca 1951 r. w więzieniu Warszawa Mokotów.

Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Narodowego Czynu Zbrojnego w 2008 r.

Szczątki Bolesława Częścika odnaleziono 17 sierpnia 2012 r. w kwaterze „Ł” Cmentarza Powązkowskiego Wojskowego w Warszawie.

A takie słowa pożegnania przekazał rodzinie przez współtowarzysza z celi Stanisława Świercza ps. „Grom”, który został ułaskawiony:

POSŁANIE

„Orliku” – Przyjacielu miły
– gdy odchodziłem na zawsze z celi,
łzy w Twoich oczach współuśmiechu się skrzyły.

Żegnałeś się druhu wierny
ze swoimi przyjaciółmi
-my z Tobą – Ty z nami i powiedziałeś wtedy

-„och gdybym mógł moją śmiercią,
Was od niej uratować, cieszyłbym się bardzo,
bo mnie nie ma komu żałować.

Ni żona nie zapłacze,
ni dziecko nie zakwili,
och gdybym wiedział, że – Wy będziecie żyli”

On wie – Bóg mu przekazał
nasze od śmierci ułaskawienie,
może na jego westchnienie?

Do dzisiaj gdy spojrzę na fotos
mojego drogiego przyjaciela
widzę jego oczy i cienie i cela.

„Orliku” – dzisiaj przekazuję
Twojej rodzinie polecone mi przez Ciebie
posłanie – a oto one

– „Żegnajcie moi kochani na wieki
– a może tylko na krótkie rozstanie,
Bo niezbadane są jego wyroki”.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane oznaczone są symbolem *

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu

  • felice32

    Ojciec Bolka miał na imię Józef a nie jak podaje autor artykułu Feliks. Jego grób znajduje sie na cmentarzu w Krasnosielcu.
    Bolek był bratem rodzonym mojej babci Reginy, czyli moim wujkiem.
    Z poważaniem Agnieszka Radomska