Caritas przyjmuje od rolników żywność objętą rosyjskim embargiem

Agencja Rynku Rolnego przyjmuje wnioski od rolników, którzy niesprzedaną w związku z rosyjskim embargiem żywność chcieliby przekazać na cele charytatywne. Żywność ta zostanie przeznaczona na dożywianie ubogich w jadłodajniach i świetlicach Caritas na terenie całego kraju.
Polska
rosyjskie embargo, polskie owoce
fot.sxc.hu

Agencja Rynku Rolnego przyjmuje wnioski od rolników, którzy niesprzedaną w związku z rosyjskim embargiem żywność chcieliby przekazać na cele charytatywne. Żywność ta zostanie przeznaczona na dożywianie ubogich w jadłodajniach i świetlicach Caritas na terenie całego kraju.

Nadwyżka owoców i warzyw na rynku powstała wskutek nieodbierania przez stronę rosyjską kupowanej do tej pory z Polski żywności może sięgnąć miliona ton owoców i warzyw. Producenci, którzy nie zdołają znaleźć innego rynku zbytu, mogą liczyć, że w części ich straty spowodowane rosyjskim embargiem na import żywności pokryją unijne rekompensaty.

Ministerstwo rolnictwa zapowiedziało, że wypłacane z unijnych środków rekompensaty za objętą embargiem żywność przekazaną organizacjom dobroczynnym będą wyższe niż za żywność poddaną utylizacji. Żywność ta zostanie przeznaczona na dożywianie ubogich w jadłodajniach i świetlicach Caritas na terenie całego kraju. Jest to dla polskich rolników dobry sposób zrekompensowania strat spowodowany rosyjskim embargiem na owoce i warzywa.

Wnioski od rolników, którzy niesprzedaną w związku z rosyjskim embargiem żywność chcieliby przekazać na cele charytatywne przyjmuje Agencja Rynku Rolnego.

Rolnik, który wcześniej zgłosił chęć przekazania swoich produktów do nieodpłatnej dystrybucji może zgłosić się do placówki Caritasu, gdzie zostanie mu wskazany, jeden z 44 magazynów Caritasu na terenie kraju, do którego żywność może być dostarczona. W magazynie po odbiorze jakościowym rolnik dostanie dokument przekazania żywności, z którym może zgłosić po rekompensatę za przekazany towar, jego pakowanie i transport do Agencji Rynku Rolnego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane oznaczone są symbolem *

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu