Płocha o sytuacji socjalnej rodzin polskich

Grzegorz Płocha pełniący funkcję wiceprezydenta Ostrołęki w rozmowie z nami wypowiedział się m.in. na temat polityki rodzinnej w kraju.
Ostrołęka > Nasze sprawy
Fot. Renata Barszcz / epowiatostrolecki.pl

Grzegorz Płocha pełniący funkcję wiceprezydenta Ostrołęki w rozmowie z nami wypowiedział się m.in. na temat polityki rodzinnej w kraju. 

Uważa Pan, że obecnie prowadzona polityka rodzinna w kraju jest wystarczająca dla ubogich rodzin?

Eskalacja niezadowolenia rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych pokazała, że ludzie nie są zadowoleni z tego co jest. Są przy osobach potrzebujących 24 godziny na dobę i nie są w stanie pracować, a co za tym idzie utrzymać siebie i osobę niepełnosprawną. Uważam, że należy godnie i odpowiedzialnie podejść do tego tematu. Po pierwsze trzeba dać możliwość zatrudnienia, żeby okres ten budował kapitał emerytalny osób opiekujących się ludźmi niepełnosprawnymi. Obecny, mizerny zasiłek nie jest „oskładkowany”, więc nie może być odłożony kapitał emerytalny.

Należy popracować także nad programem pomocy dla rodzin wielodzietnych, żeby rodziny polskie chciały posiadać więcej dzieci. Dużo młodych ludzi wyjechało z kraju, a dodatkowo spada wskaźnik dzietności w rodzinach. Trzeba zadbać o to, żeby w najbliższej perspektywie czasowej dzietność w Polsce wzrosła, ponieważ powodzenie narodu i jego przedłużenie jest nadzieją w młodym pokoleniu.

Uważam, że można pomóc rodzinom wielodzietnym poprzez wykorzystanie różnych instrumentów, np. kraje na zachodzie mają doświadczenie w postaci propozycji ulg podatkowych, tzn. że zwalniają z podatku rodziny, które mają na utrzymaniu dużo dzieci. Polska powinna patrzeć na to także w tym kierunku i przyjąć podobny program. W tej chwili, żeby skorzystać z tych ulg mając kilkoro dzieci, trzeba mieć duże dochody, więc niewiele rodzin może skorzystać z tego programu. Należy pójść w kierunku ulg, ale nie od dochodu, tylko od podatku, wtedy będzie to z korzyścią dla wielu rodzin wielodzietnych. Obecnie mamy tylko „zasiłkowanie”. Te kryteria nie są podnoszone od wielu lat, dużo rodzin przekracza kryterium dochodowe. Należy zweryfikować progi dochodowe i na nowo zbadać adresatów tej pomocy. Należy zmienić również samą strukturę pomocy socjalnej.

A co z mieszkaniami socjalnymi?

Jest to już inny wymiar wsparcia rządowego i samorządowego. Jako samorząd staramy się w miarę możliwości budżetowych oddawać kilkanaście mieszkań dla mieszkańców Ostrołęki w ciągu roku, a prezydent Ostrołęki czuwa nad tym, żeby rodzinie ubogiej w jakiś sposób pomóc. Obecnie państwo zatrzymało projekt budowy mieszkań tzw. czynszowych. Uważam, że te mieszkania nie były złym rozwiązaniem, ponieważ do dziś mamy kolejkę osób oczekujących w TBS, jest to około 150 osób. Na razie nie ma programu, środków, a także kredytu, który TBS mógłby zaciągnąć i budować pod wynajem. W tym miejscu jest pole do popisu dla państwa, żeby wprowadzić odpowiednie kredyty i pomóc miastom.

Natomiast mieszkania socjalne są skierowane do najsłabiej usytuowanych mieszkańców, którzy mają najniższe dochody. W mieszkaniu socjalnym nie nalicza się funduszu remontowego, stąd czynsz jest tylko równy kosztom utrzymania tego lokalu. Sposób przydziału mieszkania odbywa się poprzez komisję mieszkaniową. Jednak trzeba mieć dochód, żeby je utrzymać, ale nie może on przekroczyć 900 zł w rodzinie.

Z Grzegorzem Płochą rozmawiała Renata Barszcz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane oznaczone są symbolem *

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu