Ranking wstydu. Czerwin najgorszy w wykorzystywaniu pieniędzy unijnych

Gmina Czerwin jest jedną z najgorszych gmin w Polsce pod względem wykorzystywania środków zagranicznych w latach 2009-2012 – tak wynika z rankingu pisma samorządowego „Wspólnota”. Gmina zajęła dopiero 1546 miejsce na 1571 sklasyfikowanych podmiotów. Fatalny wynik podkreślają dodatkowo dość dobre miejsca innych gmin powiatu ostrołęckiego – Troszyn znalazł się na 67 pozycji, a Kadzidło na 102.
Czerwin > Inwestycje
ranking
fot. sxc.hu

Gmina Czerwin jest najgorszą  gminą w powiecie ostrołęckim i jedną z najgorszych w Polsce pod względem wykorzystywania środków zagranicznych w latach 2009-2012 – wynika z rankingu pisma samorządowego „Wspólnota”. Gmina zajęła dopiero 1546 miejsce na 1571 sklasyfikowanych podmiotów. Fatalny wynik podkreślają dodatkowo dość dobre miejsca innych gmin powiatu ostrołęckiego – Troszyn znalazł się na 67 pozycji, a Kadzidło na 102.

Czerwiński samorząd, zajmując 1546 miejsce, może „poszczycić się” wydatkami finansowanymi ze środków unijnych w wysokości 61,72 zł na jednego mieszkańca. Dla porównania, gmina znajdująca się na pierwszym miejscu, osiągnęła wynik 8097,95 zł, a najlepszy samorząd z terenu naszego powiatu – czyli gmina Troszyn – uzyskał wynik 2326,33 zł na mieszkańca.
O fatalną pozycję Czerwina zapytaliśmy sekretarza gminy – Romana Pęksę.

– Trudno mi jest dyskutować z wynikami rankingów – mówi Pęksa. – Na jakiejś podstawie ten ranking został sporządzony i mam nadzieję, że jest obiektywny. Należy wyrazić tylko ubolewanie, że zajęliśmy taką słabą pozycję – zaznacza.

Pęksa nie potrafił konkretnie określić, co może być przyczyną tak niskiej pozycji gminy. „Słabe miejsce, to jest wynik niepozyskanych środków” – stwierdza błyskotliwie.

– Co jest przyczyną niepozyskania tych środków, nie wiem. Może niewłaściwa struktura zatrudnienia, może zbyt mały nacisk kładziony na finanse zewnętrzne od początku, kiedy tylko zaistniała możliwość pozyskiwania jakichś środków – zastanawia się sekretarz. – Pod względem prawidłowości sporządzanych projektów i celowości wydawanych pieniędzy każda gmina miała takie same szanse, my najwidoczniej jej nie wykorzystaliśmy – przyznaje Pęksa.

Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy może być brak w urzędzie gminy osoby odpowiedzialnej za posykiwanie środków zewnętrznych. Do tej pory takie zadania wykonywała osoba odpowiedzialna za inwestycje.

– Tak naprawdę, to nie ma w naszym urzędzie pracownika, który zajmowałby się tylko i wyłącznie pracą nad pozyskiwaniem środków zewnętrznych – otwarcie mówi Pęksa. – Dotyczące tego działania wykonuje osoba pracująca na stanowisku odpowiedzialnym za inwestycje. Jednak jak się okazuje, takie stanowisko nie spełnia swoich zadań w dostatecznym stopniu – tłumaczy.

Ranking dotyczący wydatków samorządów finansowanych ze środków unijnych w latach 2009-2012, ukazał się w 22. numerze „Wspólnoty”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane oznaczone są symbolem *

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu