Arkadiusz Czartoryski: Łyżka dziegciu na 15-lecie powiatu ostrołęckiego

Powiat ostrołęcki ma już piętnaście lat i nie wiem dlaczego, ale mam przeświadczenie, że z tego powodu kolejny raz przeczytamy w „Tygodniku Ostrołęckim” peany na cześć pana starosty Stanisława Kubła. Jednak jubileusz minie, a przeciętny mieszkaniec powiatu pozostanie w błogim przeświadczeniu, że co jak co, ale powiat mamy zarządzany po mistrzowsku.
Ostrołęka > Nasze sprawy
Fot. Paulina Laskowska / epowiatostrolecki.pl

Powiat ostrołęcki ma już piętnaście lat i nie wiem dlaczego, ale mam przeświadczenie, że z tego powodu kolejny raz przeczytamy w „Tygodniku Ostrołęckim” peany na cześć pana starosty Stanisława Kubła. Jednak jubileusz minie, a przeciętny mieszkaniec powiatu pozostanie w błogim przeświadczeniu, że co jak co, ale powiat mamy zarządzany po mistrzowsku.

Tylko czy nasze powiatowe ambicje kończą się na laurce wystawianej systematycznie przez „Tygodnik Ostrołęcki”? Czy przy okazji jubileuszu nie warto zapytać, czym różni się współczesny powiat ostrołęcki od dawnego urzędu rejonowego? Może tym, że u nas są remontowane drogi? Mam spore wątpliwości, bo gdzie w Polsce remontowane nie są. A może sukcesy starostwo odnosi na innych polach? Bardzo łatwo to sprawdzić, wystarczy zobaczyć, jak prezentuje się powiat ostrołęcki w świetle zapisów ustawy o samorządzie powiatowym.

Art. 4. 1. Powiat wykonuje określone ustawami zadania publiczne o charakterze ponadgminnym…

Postanowiłem przyjrzeć się kilku zapisom ustawy powiatowej w celu dokonania refleksji nad wielkimi sukcesami opisywanymi w prasie lokalnej. Wiadomo, pan starosta Stanisław Kubeł i jego komitet z udziałem PSL rządzą niezmiennie 15 lat. To wystarczający czas na realizację wielu ambitnych celów, jak na Kurpi przystało. Wybór zadań ustawy powiatowej jest oczywiście mój subiektywny.

Punkt 2. ustawy stanowi, że powiat realizuje zadania z zakresu promocji i ochrony zdrowia…

W tym przypadku powiat nie prowadzi żadnego ośrodka zdrowia. Dlaczego jednak przez 15 lat władze powiatu nie wpadły na pomysł zorganizowania [z pomocą środków zewnętrznych] jakiegokolwiek własnego programu zdrowotnego. To smutne odpychanie od siebie ewidentnej potrzeby zdrowotnej, która występuje na terenie powiatu. Promocja zdrowia jest pojęciem obcym władzom powiatu. O powołaniu siłami powiatu choćby mikroskopijnego zakładu opieki zapewne nawet myśl nie przebiegła przez głowy władzy.

Punkt 7. ustawi stanowi, że powiat realizuje zadania z zakresu kultury oraz ochrony zabytków i opieki nad zabytkami…

Działania w tym zakresie są absolutnie zerowe. Nikt nie pomyślał, że może można by uruchomić powiatowy program ochrony zabytków kultury ludowej. Wiadomo, zrobią to inni – marszałek, gminy lub osoby prywatne. Jaka opieka nad zabytkami? To nie nasza bajka, Kraków jest daleko. A może jakiś festiwal lub przegląd teatralny, zainicjowany przez władze powiatowe, który jest cykliczny, znany i ceniony – nic z tych rzeczy, no bo po co, przecież i tak nas wybiorą na setną kadencję. A jakaś może powiatowa izba pamięci, wszak historię mamy wspaniałą. Niestety, zero wysiłku. O muzeum już nie wspominam bo rozumiem, że to dla władz powiatowych kosmos.

Punkt 8. ustawy stanowi, że powiat realizuje zadania z zakresu kultury fizycznej i turystyki…

Powołanie klubu powiatowego to rzecz niełatwa, ponieważ trzeba napisać statut klubu, poszukać sponsorów, samemu wysupłać grosz powiatowy, potem pomagać w rozgrywkach. Wiem sam, że to trudne. Tworząc od podstaw żeński siatkarski klub Nike Ostrołęka pamiętam jak poszukiwaliśmy trenerów, jak szukaliśmy zawodniczek w podstawówkach, gimnazjach, szkołach średnich. Trudno było o sponsorów, o wolne sale gimnastyczne. Jednak satysfakcja z zaangażowania setek zawodniczek różnych kategorii wiekowych, grad medali, pucharów, a nade wszystko radość młodzieży i rodziców, jest nie do zastąpienia. Czy powiat powołał – jakiś ogólnopowiatowy klub? Nie. Czy powiat organizuje powiatowe rozgrywki w jakieś dyscyplinie? Też nie. A moim zdaniem byłby to świetny element integracji wspólnoty powiatowej. No, ale żeby tak się stało, trzeba odrobinę inaczej pojmować służbę publiczną.

Punkt 17. ustawy stanowi, że powiat prowadzi działania w zakresie przeciwdziałania bezrobociu oraz aktywizacji lokalnego rynku pracy…

Tu szkoda cokolwiek pisać. Bezrobocie w powiecie ostrołęckim znane jest z tabelek PUP. Tyle że to nie wszystko co można w tej sprawie zrobić panie starosto. Młodzieżowe powiatowe targi pracy i edukacji robi w hali należącej do Ostrołęki, instytucja pana marszałka. Czy nie jest to trochę krępujące?

Punkt 21. ustawy mówi o promocji powiatu…

Czy ktoś z Państwa słyszał o działaniach pana starosty Stanisława Kubła w tym zakresie? Bo ja nie. Kiedyś próbowałem przekonać władze powiatu, żeby zorganizować w powiecie przy udziale środków unijnych, rządowych, marszałkowskich i prywatnych, cykliczne targi mleka oraz wyrobów mleczarskich. Chodziło o promocję naszego lokalnego białego złota, pomoc producentom, mleczarniom… Starosta słuchał, słuchał i stwierdził, że ustawa mu tego nie nakazuje.

I wreszcie punkt 22. ustawy stanowi, że powiat prowadzi działania w zakresie współpracy i działalności na rzecz organizacji pozarządowych oraz podmiotów wymienionych w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie [Dz. U. z 2010 r. Nr 234, poz. 1536, z późn. zm. 6]…

Szanowni Państwo – proponuję dopiszcie w komentarzach ten rozdział – bo ja niczego nie mogę sobie przypomnieć, ale może niezbyt dokładnie sprawdziłem. Z życzeniami na kolejne 15 lat – już nie snu, a działania – pozostaję.

 

Arkadiusz Czartoryski, poseł na Sejm RP

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane oznaczone są symbolem *

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu