List otwarty do „Tygodnika Ostrołęckiego”: Jaki offset jest najcenniejszy dla Ostrołęki?

„Redaktorzy „TO” forsują ideę wprost rewolucyjną – to przedsiębiorcy powinni dawać offset gminie [państwu], a nie odwrotnie. Do takiego wniosku można dojść, czytając serię artykułów w „Tygodniku Ostrołęckim” na temat offsetu Galerii Bursztynowej dla Ostrołęki” – pisze w liście otwartym do „Tygodnika Ostrołęckiego” Wacław Karolak, przewodniczący stowarzyszenia przedsiębiorców Ostrołęckie Forum Gospodarcze. Poniżej publikujemy pełną treść pisma.
Ostrołęka > Inwestycje
Fot. epowiatostrolecki.pl

„Redaktorzy „TO” forsują ideę wprost rewolucyjną – to przedsiębiorcy powinni dawać offset gminie [państwu], a nie odwrotnie. Do takiego wniosku można dojść, czytając serię artykułów w „Tygodniku Ostrołęckim” na temat offsetu Galerii Bursztynowej dla Ostrołęki” – pisze w liście otwartym do „Tygodnika Ostrołęckiego” Wacław Karolak, przewodniczący stowarzyszenia przedsiębiorców Ostrołęckie Forum Gospodarcze. Poniżej publikujemy pełną treść pisma.

W Ostrowie Wlkp. przy ul. Poznańskiej powstaje galeria handlowa Muszkieterów o wartości około 100 mln zł. Inwestorami są lokalni przedsiębiorcy. Na pytanie o offset dla miasta tak odpowiedzieli: „Najlepszym offsetem dla Ostrowa jesteśmy my sami. Od lat tu mieszkamy i tu inwestujemy, dając pracę i płacąc podatki i, co więcej, nie zamierzamy stąd nigdzie się wynosić. Mamy zasadę, że raz kupiona ziemia zostaje w posiadaniu grupy Muszkieterów, więc na pewno nie budujemy obiektu na sprzedaż, tylko chcemy tu dobrze prowadzić handel, z korzyścią dla ostrowian”.

Z kolei prezydent Nowego Sącza tak odpowiada na zarzut, że inwestorzy nowo budowanej galerii w tym mieście wyłożyli tylko 400 tys. złotych na remont ulicy Modrzejewskiej przy galerii: „To są zadania samorządu [chodzi o budowę dróg – przyp. W.K.]. Nie ma czegoś takiego jak pewnego rodzaju umowa offsetowa. Jeśli ktoś podnosi publicznie ten temat i wytyka, że to inwestor powinien budować nam drogi, to analogicznie trzeba sobie postawić pytanie: czy to może siostry z klasztoru powinny remontować ul. Królowej Jadwigi a mieszkańcy ul. Lwowską, to absurd”.

Powiedziane dobitnie i celnie. W pełni zgadzam się z tymi opiniami przedsiębiorców i przedstawicieli samorządu. Przedsiębiorcy i firmy zatrudniają pracowników, płacą podatki, z których tworzy się między innymi budżet Ostrołęki. Najwięcej płacą te firmy, które mają siedzibę w Ostrołęce gdyż budżet miasta oprócz podatku od nieruchomości i udziału w podatku PIT ma także przychód [udział] w podatku dochodowym CIT. To przedsiębiorcy najwięcej ryzykują prowadząc działalność gospodarczą – powstają, upadają i znów powstają – bo taki jest wymagający rynek. To oni są najlepszym offsetem dla Ostrołęki. Niektórzy otrzymują dotacje z Unii Europejskiej. Są to kwoty od kilkudziesięciu tysięcy do milionów złotych. Jest to rodzaj offsetu – państwo daje pieniądze, w zamian przedsiębiorstwo musi zatrudnić ludzi i rozszerzyć lub unowocześnić działalność. To rodzaj interwencjonizmu państwowego opisanego prawem.

Wydawałoby się, że jest to jasne dla ogółu obywateli i nie potrzeba o tym się rozpisywać. Okazuje się jednak, że nie dla wszystkich. Dla „Tygodnika Ostrołęckiego” nie jest to jednak oczywiste. Redaktorzy „TO” forsują ideę wprost rewolucyjną – to przedsiębiorcy powinni dawać offset gminie [państwu], a nie odwrotnie. Do takiego wniosku można dojść, czytając serię artykułów w „Tygodniku Ostrołęckim” na temat offsetu Galerii Bursztynowej dla Ostrołęki. Według tygodnika, kwota przeznaczona przez Bursztynową na rozbudowę komunikacyjną jest zbyt niska i… gazeta robi z tego aferę. Jednocześnie podawane są z „sufitu” niby utracone korzyści miasta. W taki oto sposób nasz lokalny tygodnik pomaga lokalnym przedsiębiorcom naruszając ich wizerunek.

W Ostrołęce i okolicach dziesiątki przedsiębiorców i firm otrzymało pomoc od państwa lub gmin chociażby w strefie gospodarczej „Białe Kruki”, w ostrołęckiej podstrefie ekonomicznej, czy w formie bezpośrednich dotacji. Pojawia się pytanie – czy „Tygodnik Ostrołęcki” uważa, że offsety [można to tak nazwać] są niesłuszne? A może według redaktorów wszystkie te firmy powinny dawać offset samorządom, a nie uzyskiwać od nich pomoc? Gdyby jakiś inwestor z zewnątrz, pragnący zainwestować w naszym mieście, czytał tylko wydumane „ekspertyzy” i „afery” „Tygodnika Ostrołęckiego”, to myślę, że nie pojawiłby się w Ostrołęce i okolicach. Na szczęście są jeszcze inne media.

 

Wacław Karolak, przewodniczący stowarzyszenia przedsiębiorców Ostrołęckie Forum Gospodarcze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane oznaczone są symbolem *

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu

  • ja

    Warto zaznaczyć, że cały sens offsetu polega tym, że ponoszą go firmy ZEWNETRZNE.
    Tak jest naprzykład z offsetem w przypadku zamówień dla Wojska Polskiego, który ponosza firmy amerykańskie, a nie ponoszą ich polskie.
    „Offset” zaproponowany przez p. Sulimę i Ossowskiego to nic innego jak dobijanie rodzimych firm za to, że chcą inwestować u nas.
    Gdyby np. spółka Narev Inwestycje stwierdziła, że jednak lepsze warunki proponuje im prezydent Łomzy i tam postawią galerię, to redaktorzy z bożej łaski darliby szaty, że nie wspieramy przedsiębiorczości.
    Douczyliby się panowie redaktorzy ekonomii przed pisaniem artykułów.