Upamiętnią ostrołęckich kolejarzy

Na skwerek przy dworcu PKP [os. Stacja] przywieziono głaz, na którym zostanie umieszczona tablica upamiętniająca kolejarzy węzła ostrołęckiego. Chodzi o pracowników kolei aresztowanych, poległych i pomordowanych przez Niemców, sowietów oraz Urząd Bezpieczeństwa w latach 1939-1956.
Ostrołęka > Nasze sprawy
fot. Artur Kozłowski / epowiatostrolecki.pl

Na skwerek przy dworcu PKP [os. Stacja] przywieziono głaz, na którym zostanie umieszczona tablica upamiętniająca kolejarzy węzła ostrołęckiego. Chodzi o pracowników kolei aresztowanych, poległych i pomordowanych przez Niemców, sowietów oraz Urząd Bezpieczeństwa w latach 1939-1956.

– Obecnie trwają pracę nad pomnikiem, na postawienie którego jakiś czas temu wyrazili zgodę ostrołęccy radni – mówi Jerzy Grabowski, miejski radny i wieloletni pracownik PKP. – Obecnie pozyskaliśmy wielki, ponad siedmiotonowy głaz, na którym zostanie umieszczona tablica pamiątkowa ku czci kolejarzy węzła ostrołęckiego. Głaz jest już przywieziony, a także usytuowany w miejscu, w którym docelowo miał spocząć. Znaleźliśmy również firmę kamieniarską, która wykona tablicę – dodaje.

Grabowski przyznaje, że to on wpadł na pomysł upamiętnienia ostrołęckich kolejarzy.

– Jestem kolejarzem z trzeciego pokolenia i moim moralnym obowiązkiem było zabieganie o tego typu upamiętnienie wszystkich zmarłych i poległych kolejarzy węzła ostrołęckiego – podkreśla. – Tak naprawdę nie wiadomo, ilu kolejarzy zostało zamordowanych i poległo w latach 1939-1956. Aby poznać liczbę tych osób, trzeba byłoby prowadzić bardzo żmudne i długotrwałe badania we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej – wyjaśnia radny. – W tym pomniku nie chodzi jednak o liczby i nazwiska, a o oddanie czci wszystkim osobom związanym w przeszłości z koleją, które poświęciły swoje życie w walkach o wolną ojczyznę. Tym ludziom po prostu należy się pamięć i zrobiłem wszystko, co w mojej mocy, aby taki pomnik mógł powstać – zaznacza Grabowski.

Głaz, na którym znajdzie się tablica upamiętniająca kolejarzy z węzła ostrołęckiego, przekazał Krzysztof Marcinkowski, właściciel jednej z okolicznych żwirowni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane oznaczone są symbolem *

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu