Wysokie kary dla rolników za niedrożne rowy melioracyjne

Kto powinien czyścić rowy melioracyjne znajdujące się w pasie drogowym, jak skutecznie je udrażniać, co zrobić z gospodarzami, którzy nie chcą oczyszczać swoich koryt melioracyjnych – na te oraz inne pytania próbowali uzyskać odpowiedź rolnicy z Piątkowizny. Na spotkanie z przedstawicielami Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska w Starostwie Powiatowym w Ostrołęce, a także z wójtem gminy Łyse, stawiło się ponad dwudziestu gospodarzy.
Łyse > Rolnictwo
fot. ks / epowiatostrolecki.pl
fot. ks / epowiatostrolecki.pl

Kto powinien czyścić rowy melioracyjne znajdujące się w pasie drogowym, jak skutecznie je udrażniać, co zrobić z gospodarzami, którzy nie chcą oczyszczać swoich koryt melioracyjnych – na te oraz inne pytania próbowali uzyskać odpowiedź rolnicy z Piątkowizny. Na spotkanie z przedstawicielami Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska w Starostwie Powiatowym w Ostrołęce, a także z wójtem gminy Łyse, stawiło się ponad dwudziestu gospodarzy.

– Czyszczeniem rowu melioracyjnego przylegającego bezpośrednio do posesji, działki, gospodarstwa powinien zająć się właściciel. Jeżeli rów znajduje się w pasie drogowym i od działki nie oddziela go pas zieleni, wtedy jego utrzymanie znajduje się w gestii zarządcy drogi, tj. gminy, powiatu, itp. – tłumaczył Wiesław Kowalikowski, wójt gminy Łyse. – Gmina może w części sfinansować koszty czyszczenia rowów biegnących w pobliżu pasów drogowych. W jakimś stopniu możemy wam pomóc, ale pewne rzeczy musicie zrobić sami – dodawał.

Zdaniem rolników największy problem stanowią gospodarze, którzy zasypują lub nie chcą czyścić koryt biegnących przez ich działki. Wśród rozwiązań padały propozycje o wynajęciu koparki, która udrożniłaby rowy biegnące przez całą wieś – „od brzegu do brzegu”, tylko wtedy obciążeni finansowo zostaliby również rolnicy, którzy nie mają rowów na swoich gruntach.

– Problemem są nie tylko zamulone i zarośnięte rowy melioracyjne, ale też potworzone na nich wodopoje dla bydła. Uczulamy rolników, mówimy o karach, jednak nie zawsze to skutkuje. Przy stwierdzonych uchybieniach dajemy czas na zrobienie porządku – zaznaczała Grażyna Kaczyńska z ostrołęckiego starostwa powiatowego.

Kara za niedrożny rów melioracyjny wynosi do 50 tys. zł. Ponadto rolnicy mogą też stracić dopłaty.

Mieszkańcy wsi Piątkowizna w gminie Łyse mają czas do 10 listopada, żeby uporządkować swoje rowy melioracyjne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane oznaczone są symbolem *

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu

  • rolnik

    Pani Kaczyńska to zamiast straszyć rolników niech wskaże podstawę prawną ukarania za rów. Jeszcze nikt nie został ukarany za niewykoszony rów. Dopłat też rolnik nie straci.