Sędzia, trener i zawodnik w jednym: Nauczyciel z Czerwina daje przykład swoim wychowankom

Duża ilość obowiązków wymaga ogromnej samodyscypliny oraz zaangażowania i niejednokrotnie ma wpływ na charakter człowieka. Najlepszym przykładem na to, jak godzić ze sobą wiele spraw, będąc przy tym wzorem do naśladowania dla młodzieży, może być nauczyciel wychowania fizycznego z Czerwina – Radosław Grabowski, który oprócz prowadzenia lekcji jest także trenerem lekkiej atletyki oraz… wysokim rangą sędzią piłkarskim.
Czerwin > Sport > Inne
bartosikgrabowski
Ewa Bartosik i Radosław Grabowski / fot. gimczerwin.pl

Duża ilość obowiązków wymaga ogromnej samodyscypliny oraz zaangażowania i niejednokrotnie ma wpływ na charakter człowieka. Najlepszym przykładem na to, jak godzić ze sobą wiele spraw, będąc przy tym wzorem do naśladowania dla młodzieży, może być nauczyciel wychowania fizycznego z Czerwina – Radosław Grabowski, który oprócz prowadzenia lekcji jest także trenerem lekkiej atletyki oraz… wysokim rangą sędzią piłkarskim.

Grabowski zaczynał jak wielu młodych chłopców – od kopania piłki. Nie zrobił jednak kariery jako zawodnik – największym osiągnięciem było dojście na czwarty poziom ligowy w kraju. Nic więc dziwnego, że postanowił piłkę zamienić na… gwizdek. Wspinanie się po kolejnych szczeblach kariery zajęło Grabowskiemu wiele lat, lecz dziś śmiało może powiedzieć, że jest piłkarskim sędzią z dużym doświadczeniem. Wielu sędziów chciałoby bowiem być współprowadzącym mecze polskiej Ekstraklasy. Nauczycielowi wychowania fizycznego z Czerwina się to udało.

Cel ten Grabowski osiągnął jako asystent sędziego Radosława T. z Przasnysza, który do sezonu 2011/12 prowadził mecze piłkarskiej elity w Polsce. Niestety, później wyszła na jaw korupcyjna przeszłość przasnyskiego arbitra, jego prawa do wykonywania zawodu zostały zawieszone, a asystenci – Grabowski oraz Sebastian Załęski z Ostrołęki – ruszyli własną ścieżką kariery. Dziś ostrołęczanin prowadzi mecze drugiej ligi jako pierwszy sędzia, jego bardziej doświadczony kolega Radosław Grabowski pomaga mu na linii, podobnie jak Mariusz Głowacki. Cała trójka wymieniana jest jako czołówka sędziów tego szczebla rozgrywek i już w najbliższą niedzielę panowie będą mieli okazję prowadzić mecz bezpośredniego zaplecza T-Mobile Ekstraklasy Okocimski Brzesko – GKS Katowice. Ostatnim meczem, jaki prowadził tercet Załęski – Grabowski – Głowacki, było spotkanie II ligi w Sosnowcu pomiędzy miejscowym Zagłębiem a Błękitnymi Stargard Szczeciński.

Z Ostrołęki do Sosnowca blisko nie jest, a praca sędziego wiąże się z ciągłymi wyjazdami. Nie zmienia to faktu, że Radosław Grabowski oprócz prowadzenia meczów jest także nauczycielem wychowania fizycznego w Publicznym Gimnazjum w Czerwinie. Co ważne, placówka ta słynie z dobrych wyników sportowych w powiecie ostrołęckim, regularnie znajdując się w czołówce klasyfikacji szkół w poszczególnych dyscyplinach sportu. Młodzież ma z kogo brać przykład, gdyż człowiek, który uczy ich wychowania fizycznego sam również osiąga sukcesy! W halowych Mistrzostwach Polski Weteranów w Spale [2012 rok] Grabowski zdobył srebrny medal w biegu na 400 metrów oraz brązowy w biegu na 1000 metrów!

Praca nauczyciela ma jednak to do siebie, że mniej cieszą własne sukcesy a bardziej radujemy się z osiągnięć wychowanków. Tak jest również w przypadku… trenera Radosława Grabowskiego z Ostrołęckiego Klubu Lekkiej Atletyki. Oprócz sędziowania meczów piłki nożnej i prowadzenia lekcji wychowania fizycznego w Czerwinie, mieszkaniec powiatu ostrołęckiego od lat wychowuje bardzo dobrych lekkoatletów. Przykładem na jego pracę z młodzieżą może być Wioleta Głażewska – młoda biegaczka, która pod wodzą Grabowskiego uzyskała ostatnio trzynasty wynik prestiżowej Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży oraz trzecie miejsce podczas Mityngu Warszawskiego.

Jak widać, można znaleźć idealny sposób na złoty środek, łączący zarówno swoje pasje jak i dar przekazywania wiedzy. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że takich nauczycieli doczekamy się więcej i młodzież będzie mogła uważać ich za autorytety oraz osoby godne naśladowania. Kto wie, może w takim wypadku za kilkanaście lat będziemy mieć świetnych sportowców, sędziów, działaczy lub trenerów?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane oznaczone są symbolem *

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu