Niewielkie zainteresowanie spotkaniem „Jaka Ostrołęka” [FOTO]

W ZKN odbyło się drugie spotkanie cyklu „Jaka Ostrołęka”, którego jednym z pomysłodawców jest Mariusz Popielarz, szef miejskich struktur Platformy Obywatelskiej. Nie cieszyło się ono zbytnim zainteresowaniem – sala właściwie świeciła pustkami, a większość z przybyłych stanowili działacze i sympatycy PO.
Ostrołęka > Nasze sprawy
fot. Paulina Laskowska / epowiatostrolecki.pl

W ZKN odbyło się drugie spotkanie cyklu „Jaka Ostrołęka”, którego jednym z pomysłodawców jest Mariusz Popielarz, szef miejskich struktur Platformy Obywatelskiej. Nie cieszyło się ono zbytnim zainteresowaniem – sala właściwie świeciła pustkami, a większość z przybyłych stanowili działacze i sympatycy PO.

Pierwsze spotkanie zapowiadało, że cykl może być rzeczywiście jakimś przyczynkiem do dyskusji na temat przyszłości Ostrołęki. Wzięli w nim udział m.in. prezydent miasta Janusz Kotowski, były prezydent Ryszard Załuska, poseł PiS Arkadiusz Czartoryski oraz starosta Stanisław Kubeł. Goście dyskutowali, spierali się, zadawano pytania. Teraz tego zabrakło. Z zapełnionej w niewielkim stopniu dużej przecież sali – w porywach było około 30 osób – zwyczajnie wiało nudą.

Celem drugiego spotkania było podsumowanie unijnej perspektywy finansowej na lata 2007-2013, przedstawienie Ostrołęki na tle innych miast w pozyskiwaniu tych funduszy oraz pokazanie, jak skutecznie przygotować się na lata 2014-2020. Mówili o tym Mariusz Frankowski, dyrektor mazowieckiej jednostki wdrażania programów unijnych oraz Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy. W spotkaniu „Jaka Ostrołęka” nie wziął udziału zapowiadany przez organizatorów Wiesław Raboszuk, wicemarszałek województwa mazowieckiego.

– Fundusze europejskie stwarzają możliwość skoku cywilizacyjnego do przodu. Uważam, że trzeba zrobić wszystko, żeby Ostrołęka przygotowała się najlepiej do tej perspektywy, bo jak wiemy, skutecznie pozyskiwanie tych funduszy nie jest takie proste. Tym bardziej, że nowa perspektywa będzie lepsza dla Polski, Mazowsza, a nawet Ostrołęki, ponieważ wiemy już, że dostaniemy 105 mld euro, czyli dużo więcej niż dotychczas – tłumaczył Mariusz Popielarz.

Drugie spotkanie z cyklu „Jaka Ostrołęka” odbyło się w piątek, 21 czerwca, w auli Zespołu Kolegiów Nauczycielskich.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane oznaczone są symbolem *

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu

  • Antoś

    Droga? Miła? Sympatyczna? Z pewnością atrakcyjna Pani redaktor. Zamiast pisać nieprawdę, trzeba było zostać do końca. Na spotkaniu były pytania, dyskusje, myślę że za udane uważa je chociażby wójt Szewczyk, który otwarcie wymieniał się doświadczeniami z prezydentem Olszewskim oraz dopytywał o możliwości negocjacyjne nowej perspektywy dyrektora Frankowskiego. Również mieszkańcy mogli rozwać swoje wątpliwości. Szkoda, że zabrakło pseudo specjalistów z ostrołęckiego ratusza, bo z danych liczbowych wynika jasno, że powinni czerpać z wiedzy i doświadczenia innych na każdym kroku. W finansowaniu unijnym nie wystarczy Ctrl+C Ctrl+V.

  • pytacz

    A czemu Raboszuka nie było w Ostrołęce? Przecież tego samego dnia był z Popielarzem i Szewczykiem na Krukach.

  • do Antosia

    Autorce chodziło pewno o to, że zrobiliście spotkanie dla siebie, z którego nic nie wynikło dla Ostrołęki. Wójt Olszewa Borek rozmawiał z wickiem Warszawy? O czym rozmawiali? O tym jaka będzie Ostrołęka? Bo to chyba o Ostrołęce miało być spotkanie? Weź Antoś czy tam Mariusz się nie kompromituj.

  • Antoś

    Ja tego spotkania akurat nie organizowałem, ale byłem ze względu na ciekawy temat. Na spotkanie mógł przyjść każdy. Wójt chciał się czegoś dowiedzieć więc skorzystał. Ostrołęccy „specjaliści” najwidoczniej uważają, że nie potrzebują rozmawiać z osobami mądrzejszymi, które o funduszach europejskich posiadają ogromną wiedzę, czego nie można powiedzieć o lokalnych pożal się Boże „specjalistach” za których z budżetu miasta więc również moich pieniędzy np. Stańczyk w zeszłym roku dostał wg oświadczenia majątkowego dostał 163200,00 zł (nie wspominając o delegacjach itp.)