Mariusz Popielarz: Może pan poseł Kania nie zrozumiał idei spotkań „Jaka Ostrołęka”?

W czwartek odbyło się pierwsze z cyklu spotkań „Jaka Ostrołęka”, które współorganizuje Mariusz Popielarz, szef ostrołęckich struktur Platformy Obywatelskiej. Wymownym było, że nie uczestniczył w nim poseł PO Andrzej Kania, a wcześniej w audycji radiowej nazwał inicjatywę „mistyfikacją”. Zapytaliśmy Popielarza, co sądzi o zachowaniu posła.
Ostrołęka > Nasze sprawy
Spotkanie „Jaka Ostrołęka” / epowiatostrolecki.pl
Fot. Paulina Laskowska / epowiatostrolecki.pl

W czwartek odbyło się pierwsze z cyklu spotkań „Jaka Ostrołęka”, które współorganizuje Mariusz Popielarz, szef ostrołęckich struktur Platformy Obywatelskiej. Wymownym było, że nie uczestniczył w nim poseł PO Andrzej Kania, a wcześniej w audycji radiowej nazwał inicjatywę „mistyfikacją”. Zapytaliśmy Popielarza, co sądzi o zachowaniu posła.

Poseł Andrzej Kania skrytykował cykl współorganizowanych przez pana spotkań „Jaka Ostrołęka”. W audycji Radia OKO nazwał go mistyfikacją. Co pan na to?
- Trudno mi coś powiedzieć. Osobiście nie słyszałem tego wywiadu. Może pan poseł Kania nie zrozumiał idei spotkań „Jaka Ostrołęka”? Myślę, że z biegiem czasu doceni tę ideę.

Jest konflikt między panem a posłem Kanią?
- Nie nazywałbym tego konfliktem, czasami występuje różnica zdań. W każdym środowisku takie różnice występują, ale myślę, że jesteśmy w stanie pokazać, iż wiele pożytecznych rzeczy dla miasta i regionu jesteśmy w stanie zrobić. Nie wyolbrzymiałbym tego i nie nazywał konfliktem.

 Jak ocenia pan działalność Andrzeja Kani jako posła?
- Praca parlamentarzysty jest ciężką pracą i trzeba być świadomy tego, że pracuje się w komisjach i na forum sejmu. Myślę, że to praca, którą wyborcy oceniają na koniec kadencji. Uważam, że w tym wypadku też przyjdzie czas i wyborcy ocenią. Pan poseł jest drugą kadencję w sejmie więc myślę, że wyborcy ocenili go pozytywnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane oznaczone są symbolem *

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu